Concorde

To była realizacja ultraszybkiego transportu lotniczego. Pojazdu, który z kilkuset pasażerami na pokładzie, pokona Atlantyk szybciej niż w pięć godzin. W przez kilka lat takie coś istniało. Chodzi o ukoronowanie lotnictwa, o pojazd zapierający dech w piersiach? Który błyszczał i olśniewał ludzi, aż do pamiętnego wypadku? Który skreślił ten model z lotnictwa światowego. Szkoda, jednak katastrofa był przerażająca.

Chodzi o naddźwiękowy samolot pasażerski francusko-brytyjskiej produkcji. O słynny Concorde. Rozwijał prędkość dwukrotnie większą niż prędkość dźwięku. Był smukły, lekki, potężny. Zabierał ponad 200 pasażerów i obsługę. Miał zasięg kilku tysięcy kilometrów? A jednak go zarzucono.

Wszystko przez to, ze kiedyś doszło do wypadku. W lipcu 2000 roku jeden z samolotów najechał na oderwany z innej maszyny tytanowy pasek? Eksplodowała opona, następnie odłamki rozerwały zbiornik z paliwem, które w kontakcie z rozgrzanymi silnikami zajęły się? Samolot nie mógł się zatrzymać. Wystartował i rozbił się chwilę później.

Comments are closed.